Trudne początki w szkole - nie rezygnuj z języka polskiego!

Dla rodziców-emigrantów, którzy świadomie zdecydowali się przekazać dziecku swój język ojczysty, moment rozpoczęcia przez malucha szkoły jest często momentem szczególnie trudnym. Zupełnie zrozumiałe jest, że rodzice niepokoją się, że, w porównaniu z jednojęzycznymi rówieśnikami, ich dziecko ma jeszcze sporo do nadrobienia. To na tym etapie właśnie wielu rodziców, chcąc ułatwić dziecku zadanie, decyduje się zacząć mówić w domu w języku danego kraju.

Takie nagłe przejście w domu z języka dotychczas używanego na język dominujący w danym kraju, często jednak powoduje jeszcze większy stres i przynosi skutek odwrotny do zamierzonego - efekty tego wcale nie muszą być widoczne od razu.  

Kiedy dziecko rozpoczyna naukę szkolną w języku, którego nie zna, warto, poza oczywistym wsparciem emocjonalnym:

A.  Czytać z nim  i zachęcać do czytania w języku, który dziecko od nas dziedziczy (jego języku dziedziczonym) – maluch rozbudowuje w ten sposób swoje słownictwo i poznaje pojęcia, do których znacznie łatwiej dopasuje później etykietę (słowo) w drugim języku.  

B.  Znaleźć każdego dnia chwilę, by porozmawiać o szkole w języku dziedziczonym. Warto zachęcać dziecko, by opowiedziało, czego się uczyło, jak rozwiązało zadanie z matematyki, jakie doświadczenia przeprowadzało. Warto z nim na ten temat podyskutować. Pomagając w zadaniu domowym również najlepiej robić to w języku, który dziecko zna najlepiej (podpowiadając ewentualnie, już po objaśnieniu, jak dana rzecz lub pojęcie nazywa się w języku danego kraju).   

Dlaczego?

Dziecku łatwiej jest poznawać świat, w języku, który juz zna. Jeśli nasza pociecha rozumie co oznacza dane słowo (np. sprawiedliwość) w jednym języku, w drugim języku przyswaja tylko etykietkę tego słowa (np. justice). Nie musi już zmagać się ze zrozumieniem samego pojęcia (definicji) w języku, który dopiero poznaje. Podobnie jest z tłumaczeniem matematyki, wyjaśnianiem zasad czytania itd.  

 

Najważniejsze, by bacznie obserwować dziecko, dopasowując strategię do indywidualnego przypadku (i wieku). I cały czas pamiętać, o tym, że to od naszej konsewkencji zależeć będzie, czy nasze dziecko będzie mogło w pełni korzystać z dobrodziejstw dwujęzyczności. 

Nieprzekonanym polecamy ciekawą historię rektora Uniwersytetu w Cambridge.

Więcej argumentów i podobnych dowodów znaleźć można np. w:

Baker, C. (1988) Key Issues in Bilingualism and Bilingual Education. Clevedon: Multilingual Matters.

Cummins, J. (2000) Language, Power and Pedgogy: Bilingual Children in the Crossfire. Clevedon: Multilingual Matters